Strony

wtorek, 6 sierpnia 2013

Realizm #6 czyli pozytywny akcent

Po tych bardzo pesymistycznych i niewesołych postach przyszła wreszcie pora na coś pozytywnego
Życie jest zajebiste. Wiem, wcześniej pisałem trochę inaczej, nadal myślę że moje życie nie ma znaczenia cywilizacyjnego. Ale zrozumiałem, że przecież nie o to chodzi. To właśnie to niewielkie życie, ten jeden z 7 miliardów daje tak wiele możliwości. Można robić wszystko skierować, życie w dowolnym kierunku. Można powiedzieć że życie to gra, w której ma się nieograniczone możliwości. A tak jak w większości gier lepiej pograć w multiplayerze. Dlatego trzeba mieć własną paczkę. Paczkę znajomych, która pójdzie z tobą wszędzie. Trzeba też mieć rodzinę, która opiekuje się tobą, a ty nią.

Jeżeli moje życie upadnie to tylko z mojej winy. Ale ono nie upadnie. Będę coraz lepszy, coraz dojrzalszy, a gra coraz ciekawsza. A jeśli uważam, że moje życie jest nieciekawe i nie mam co ze sobą zrobić to nie pozostaje mi nic innego, jak obejrzenie epickiego filmu. Filmu, który pokaże jakie wartości w życiu są ważne, co jest piękne, jacy ludzie mogą być wspaniali. Jestem Legendą, Avengers, Władca Pierścieni, Braveheart, ostatnia częśc Harry'ego Pottera. Dla mnie to są właśnie epickie filmy, ta komercha pokazuje to co chcę widzieć: walkę do końca, wierność przyjaźni, nieugiętość. Te filmy są robione pod publikę, i ja to kupuję.

Nigdy nie miałem wrażenia, że moje życie jest beznadziejne. Mogłem myśleć, że jest niesprawiedliwe, trudne, kontrowersyjne, ale na pewno nie beznadziejne. Wszystko zależy ode mnie, bo to ja je tworzę, piszę własny scenariusz. Póki mam przy sobie osoby, którym na mnie zależy i wiem, czego chcę, póty będę żył szczęśliwie i zlewał hejterów moczem.

UWAGA!!! Post niepolecany dla fanów sadistica i przeciwników rzygania tęczą. Proszę takich o niekomentowanie tego posta i uspokojenie się.

1 komentarz:

  1. Jak lupisz wiernosc pszyjazni to opejszyj Dragon Ball'a.
    :P

    OdpowiedzUsuń