Strony

wtorek, 13 sierpnia 2013

Realizm #11 czyli OGŁOSZENIE

W związku z tym, że doszły do mnie bardzo ciekawe info to chciałbym poświęcić ten "Realizm" drogim hejterom. Przepraszam wszystkich, że zajmuję się tą pierdołą.

Na początek pozdrawiam 'kolegę", który z miłą chęcią mnie poinformował co się dzieje. Chodzi o to że podobno mnóstwo osób (znajomych "kolegi") ma bekę z mojego bloga. Ponadto mój "kolega" ma przy sobie przydupasów, którzy donoszą mu, kiedy wrzucam na bloga coś, co mu nie odpowiada. Nie uważam tego za dziwne, uważam to za żałosne. Ludzie nie lubią mojego bloga, bo nie zgadza się on z ich poglądami. Czy jeżeli ja nie lubię ich poglądów, to znaczy że mam im spamować fb i mówić jacy oni są beznadziejni i że ich nie lubię? I to ciągłe wyzywanie... Nie stać was na nic lepszego, tylko na wrzucanie na mnie tekstami 12-latków, którzy szpanują rowerem i nowym telefonem? Gratuluję, osiągnęliście dno.

Kolejna sprawa, czyli sama istota mojego bloga. Piszę go dla siebie, umieszczam na własnej tablicy, nie zmuszam nikogo do czytania. Ale lepiej siedzieć na dupie i hejtować, samemu nie robiąc nic. To może załóżcie pieprzonego bloga i napiszcie o tym, dlaczego mój styl życia jest beznadziejny, a wy jesteście spoko goście. Podajcie linka, a ja ocenię, co w tym tekście wartościowego. Niech ktoś będzie na tyle odważny i powie prosto w twarz dlaczego nie jestem ZWYCZAJNYM NASTOLATKIEM! Dlatego że nie piję i nie palę? Nie jara mnie to. Ja nikomu nie bronie bycia takim, jakim jest. Jeśli ktoś poczuł się dotknięty po tym jak napisałem że jestem zwyczajny bo nie pije i nie palę, to czemu nie skomentuje tego z anonima?Przecież każdy może. No chyba że nie macie jaj...

I ostatnia sprawa - czy skasuję bloga. Otóż z przykrością informuję, że możecie pocałować mnie w dupę. Mam skasować bloga, bo kilka osób się popłakało, że wyrażam swoje zdanie? Och, jakie to straszne, że piszę co myślę i co mi pasuje. Jakby wszyscy ludzie zaczęli zakładać blogi i pisać co myślą to znajomi kolegi by zroblili oczy jak pięć złoty. Macie ze mnie bekę? Ja mam z was, bo nie macie nic innego do roboty jak śmiać się z czyjegoś podejścia. Brawo! Bloga nie usunę, dopóki nikt nie będzie go odwiedzał, a mi się przestanie ta robota podobać (no to macie questa, powodzenia)

UWAGA! Post dedykowany hejterom-tchórzom, płaczkom, tym co nie chcą się kłócić, tylko od razu przypierdzielić; no i oczywiście wspaniałym kolegom mojego "kolegi" którzy ratują jego honor. I przepraszam że post jest na gówniany temat, ale musiałem napisać co o tym myślę

1 komentarz: