Strony

niedziela, 4 sierpnia 2013

Realizm #2 czyli staranie się bez skutku

Wracamy z kolejną dawką szczerych do bólu wypowiedzi a tematem przewodnim będzie ... staranie się.
Wszyscy doskonale znają to uczucie, gdy po wielu staraniach i próbach cel jest wciąż nieosiągalny Każdy robi ile może, ale bez skutku. Podam swój przykład...
Wakacje 2009. "Zalecam się" do pewnej dziewczyny. SMS-ujemy codziennie. W końcu w wyniku wielu rozmów na tematy towarzyskie stajemy się ukrytą parą. Nasze "chodzenie" trwa miesiąc. Kończy się paplaniem, że nigdy nie byliśmy razem, że ona woli kogoś tam. Zlewam ją i nie odzywam się do niej nigdy więcej...

Po tych kilku latach zrodziło się w mojej głowie wiele pytań: czy było warto tak się starać? Czy zasłużyłem na taki los? Mogłem to olać od razu, a jednak tego nie zrobiłem, bo mi zależało. I znalazłem takie wytłumaczenie: im bardziej mi na kimś/czymś zależy, tym większa szansa, że nic z tego nie będzie. Okrutna prawda. Oczywiście nie wszystkie dziewczyny są takie jak ta (tutaj wstaw dowolne wyzwisko), ale znam kilka takich fałszywych i nieszanujących uczuć chłopaków dziewczyn (ale należałoby użyć brutalniejszego określenia). Ale takie sytuacje zdarzają mi się też dziś. Tyle że do niczego nie dochodzi, do żadnego rozwinięcia znajomości, bo jestem zbyt nijaki, żeby zasługiwać na uwagę takiej koleżanki. Czyli trzeba się pogodzić z tym, że raczej nic z tego nie będzie, bo choćby nie wiem jak się próbowało, to dziewczyny do zauroczenia się nie przekona. Ale przynajmniej wiem, że nie było warto.

Czasem zanim zacznie się o kogoś starać, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: Czy warto? Czy nie stracę przez to tego, co naprawdę ważne? Czy się przez to nie zmienię? Staranie się ulepsza osobowość, poprawia poczucie własnej wartości (mi na przykład), ale pamiętajmy, że to o co tak bardzo walczymy, może być tuż pod naszym nosem... Trzeba tylko otworzyć na to oczy.

2 komentarze:

  1. "tego kwiatu to pół światu" i tego się trzeba trzymać. Źle trafiłeś, nie zrażaj się. Jestem pewna, że kiedyś znajdziesz taką dziewczynę, o którą jak to ująłeś "staranie się" przyjdzie samo, mało tego, to ona również postara się o Ciebie i wszystko będzie jasne, Ty będziesz dla niej, ona dla Ciebie. Miłość jest bardzo prosta, prostsza niż nam się wydaje (:

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro mi że tak trafiłeś. Pamiętaj starać trzeba się zawsze kiedyś na pewno odnajdziesz tą jedyną. Nie poddawaj się.

    OdpowiedzUsuń