Udało się szybko napisać dwudziestkę siódemkę. Tym razem powiem o wszystkim co się dzieje w święta. W każde święta.
W zasadzie cały początek sprowadza się do jednego: po dwudziestym listopada w sklepach pojawiają się mikołaje z czekolady. Kiedy zaczyna się grudzień w radiu słychać hity Marii Carey, Shakin' Stevensa (nie wiem jak odmienić) czy nawet nieśmiertelne "Last Christmas" zespołu Wham!. Przy tej piosence zatrzymam się na chwilę. "Last Christmas" utrwaliło się w kulturze popularnej jako prawdziwy wyznacznik okresu świątecznego. Jeżeli w radiu po raz pierwszy słyszymy ten hit, to znaczy, że zaraz będą święta, prezenty, choinka, itd. A przynajmniej takie odnosimy wrażenie. Prawdziwy symbol popkultury. A jednocześnie największe przekleństwo okresu bożonarodzeniowego
Ale jedźmy dalej. Piosenki lecą dalej. Mamy już Mikołajki, wszystko idzie do przodu i zaczyna się. Wielka operacja gospodarcza pt: "Wciśnijmy ludziom jak najwięcej niby-promocji i całkowicie bezsensownych prezentów po niby-obniżonej cenie, zarobimy krocie, a ludzie nie zorientują się, że zajebiście nimi manipulujemy". Tak, wiem, to długa nazwa, ale myślę, że właśnie tak to wygląda. I to co święta. Co święta mamy banery, porozwieszane ozdoby, choinki czy inne symbole w supermarketach. Gdy zostają niecałe dwa tygodnie do świąt zaczyna się gonitwa. Ludzie przez tyle lat nie nauczyli się jeszcze że KAŻDY wpada na taki pomysł by kupować prezenty tuż przed. Rozumiem, gdy dopiero pod koniec dowiadują się, że ukochany 9-letni chrześniak chce iPhone'a 5 na gwiazdkę (o tym będzie potem). Najgorzej, gdy oni planują, że tak zrobią. A właściciele sklepów już zacierają ręce. Nie, żebym jakoś krytykował pracę supermarketów; to jest bardzo ważny element naszego życia, ale nie cierpię, gdy taki prezesik liczy tylko zyski i nie liczy się z uczuciami. To chore.
Wróćmy do chronologii. Powiedzmy, że bitwa o prezenty trwa w najlepsze. W radiu słyszymy znane i mniej znane wykonania kolęd, w telewizorze widzimy buźki osób na topie reklamujących jakieś świąteczne akcje (ciekawe ile kasy dostają za swoje "poświęcenie"), a reklamy są pełne mikołajowych czapek, śpiewających reniferów, płatków śniegu czy Mikołajów prosto z castingu. I ja tego nie krytykuję, to element który dawno wpisał się w nasze społeczeństwo. Ważne jest, by to wszystko nie było tylko na pokaz. Niech te święta nie będą takie jak zwykle. Niech będą inne, lepsze.
Punkt kulminacyjny: wigilia. Piękny czas, choinka, śmiech dzieci, dopracowywanie kolacji i rodzinnego spotkania na ostatni guzik. Wreszcie ten świąteczny czas wygląda normalnie, wreszcie ludzie zachowują się tak jak przystoi na Boże Narodzenie.
Dziś wielu dzieciakom wydaje się, że święta to przede wszystkim prezenty. Teoretycznie mają rację, tak już się utrwaliło, że Święta=Mikołaj=prezenty! Ale uważam, że powinno się uświadamiać swoje pociechy, że piękno tkwi w atmosferze, rodzinnym gronie, przepięknie brzmiących kolędach. Mimo że Święta są najbardziej konsumpcjonistycznym świętem na świecie, to starajmy się zobaczyć i pokazać innym, po co naprawdę je obchodzimy. Zabrzmi to sztampowo, ale święta powinny się równać miłości i przyjaźni (co za płytka, a jednocześnie prawdziwa maksyma). Pamiętajcie o tym.
Aha, i jeszcze jedno. Święta to nie jest czas kiedy nie ma szkoły i wreszcie jest to upragnione wolne. To nie ferie - to święto, więc mam nadzieję, że większość z Was nie traktuje świąt jako przerwy w szkole. A jeśli tak myślicie... no to nie będę się wtrącał, i tak byście nie posłuchali.
...
...
...
No dobra. W związku z tym, że już raczej do Bożego Narodzenia nic się nie pojawi to chciałbym wszystkim czytelnikom oraz tym którzy trafili tu przez przypadek życzyć zdrowych i radosnych świąt w gronie najbliższych, dużo prezentów, dużo miłości, spełnienia marzeń i ciągłych chęci do realizowania swoich pasji. Pozdrawiam i niech Moc będzie z wami.
Ewentualnie możecie się przyczepić o to, że tak jak wszyscy narzekam, jakie to święta są be.
W zasadzie cały początek sprowadza się do jednego: po dwudziestym listopada w sklepach pojawiają się mikołaje z czekolady. Kiedy zaczyna się grudzień w radiu słychać hity Marii Carey, Shakin' Stevensa (nie wiem jak odmienić) czy nawet nieśmiertelne "Last Christmas" zespołu Wham!. Przy tej piosence zatrzymam się na chwilę. "Last Christmas" utrwaliło się w kulturze popularnej jako prawdziwy wyznacznik okresu świątecznego. Jeżeli w radiu po raz pierwszy słyszymy ten hit, to znaczy, że zaraz będą święta, prezenty, choinka, itd. A przynajmniej takie odnosimy wrażenie. Prawdziwy symbol popkultury. A jednocześnie największe przekleństwo okresu bożonarodzeniowego
Ale jedźmy dalej. Piosenki lecą dalej. Mamy już Mikołajki, wszystko idzie do przodu i zaczyna się. Wielka operacja gospodarcza pt: "Wciśnijmy ludziom jak najwięcej niby-promocji i całkowicie bezsensownych prezentów po niby-obniżonej cenie, zarobimy krocie, a ludzie nie zorientują się, że zajebiście nimi manipulujemy". Tak, wiem, to długa nazwa, ale myślę, że właśnie tak to wygląda. I to co święta. Co święta mamy banery, porozwieszane ozdoby, choinki czy inne symbole w supermarketach. Gdy zostają niecałe dwa tygodnie do świąt zaczyna się gonitwa. Ludzie przez tyle lat nie nauczyli się jeszcze że KAŻDY wpada na taki pomysł by kupować prezenty tuż przed. Rozumiem, gdy dopiero pod koniec dowiadują się, że ukochany 9-letni chrześniak chce iPhone'a 5 na gwiazdkę (o tym będzie potem). Najgorzej, gdy oni planują, że tak zrobią. A właściciele sklepów już zacierają ręce. Nie, żebym jakoś krytykował pracę supermarketów; to jest bardzo ważny element naszego życia, ale nie cierpię, gdy taki prezesik liczy tylko zyski i nie liczy się z uczuciami. To chore.
Wróćmy do chronologii. Powiedzmy, że bitwa o prezenty trwa w najlepsze. W radiu słyszymy znane i mniej znane wykonania kolęd, w telewizorze widzimy buźki osób na topie reklamujących jakieś świąteczne akcje (ciekawe ile kasy dostają za swoje "poświęcenie"), a reklamy są pełne mikołajowych czapek, śpiewających reniferów, płatków śniegu czy Mikołajów prosto z castingu. I ja tego nie krytykuję, to element który dawno wpisał się w nasze społeczeństwo. Ważne jest, by to wszystko nie było tylko na pokaz. Niech te święta nie będą takie jak zwykle. Niech będą inne, lepsze.
Punkt kulminacyjny: wigilia. Piękny czas, choinka, śmiech dzieci, dopracowywanie kolacji i rodzinnego spotkania na ostatni guzik. Wreszcie ten świąteczny czas wygląda normalnie, wreszcie ludzie zachowują się tak jak przystoi na Boże Narodzenie.
Dziś wielu dzieciakom wydaje się, że święta to przede wszystkim prezenty. Teoretycznie mają rację, tak już się utrwaliło, że Święta=Mikołaj=prezenty! Ale uważam, że powinno się uświadamiać swoje pociechy, że piękno tkwi w atmosferze, rodzinnym gronie, przepięknie brzmiących kolędach. Mimo że Święta są najbardziej konsumpcjonistycznym świętem na świecie, to starajmy się zobaczyć i pokazać innym, po co naprawdę je obchodzimy. Zabrzmi to sztampowo, ale święta powinny się równać miłości i przyjaźni (co za płytka, a jednocześnie prawdziwa maksyma). Pamiętajcie o tym.
Aha, i jeszcze jedno. Święta to nie jest czas kiedy nie ma szkoły i wreszcie jest to upragnione wolne. To nie ferie - to święto, więc mam nadzieję, że większość z Was nie traktuje świąt jako przerwy w szkole. A jeśli tak myślicie... no to nie będę się wtrącał, i tak byście nie posłuchali.
...
...
...
No dobra. W związku z tym, że już raczej do Bożego Narodzenia nic się nie pojawi to chciałbym wszystkim czytelnikom oraz tym którzy trafili tu przez przypadek życzyć zdrowych i radosnych świąt w gronie najbliższych, dużo prezentów, dużo miłości, spełnienia marzeń i ciągłych chęci do realizowania swoich pasji. Pozdrawiam i niech Moc będzie z wami.
Ewentualnie możecie się przyczepić o to, że tak jak wszyscy narzekam, jakie to święta są be.
Orek pisze jak mały potworek.
OdpowiedzUsuńNic o Kevinie... :(
OdpowiedzUsuńTak się już każdy przyzwyczaił do Kevina, bez przesady. Ten post ma mówić właśnie o tym na co zwrócić uwage, podczas świąt. Na atmosfere. Święta to nie.tylko Kevin, ale spotkania z rodziną, w miłym towarzystwie, tradycje czyli na przykład 12 potraw, dzielenie się opłatkiem, śpiewanie kolęd. Dziękuje za życzenia świąteczne. Tobie też wesołych, miłych i rodzinnych świąt Bożehonarodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku.
Usuń